DWADZIEŚCIA LAT MINĘŁO…

Paryż, Londyn, Mediolan, Nowy York, miasta, dyktujące niegdyś reszcie świata tzw. trendy, w dwudziestym pierwszym wieku, straciły swą moc… Moda stała się bardziej egalitarna i ogłosiła wszechwładnie panującą wolność… Brak dyktatu, niejasność z czego czerpać wzorce, wywołał chaos, który sprawił, że wszyscy na własne potrzeby, staliśmy się kreatorami.

A jeszcze tak niedawno, niecałe dwie dekady temu, przeżywaliśmy w kraju, niezwykłe zainteresowanie targami mody. Każde większe miasto mimo braku odrębności, miało własne ambicje, dyktowania trendów.

Uczuciowo i merytorycznie jako naczelna „Mody Top” związałam się z Międzynarodowymi Targami w Gdańsku, które pod szumną nazwą „Kreacje 95” zwróciły się do młodych projektantów, by wyzwolić w nich nowego, odkrywczego, ducha. Kiedy razem z inicjatorką tych targów Ewą Rachoń, ogłosiłyśmy konkurs pt. „Uniform czy Kostium”, zgłosiło się wielu młodych, zdolnych, projektantów.

Pierwsze miejsce zdobył Tomek Ossoliński, wówczas 18 letni uczeń Katowickiej Szkoły Odzieżowej, który dzisiaj jest znanym i docenianym twórcą, nie tylko w Polsce. Mam nadzieję, że nasz konkurs, dołożył jedną z pierwszych cegiełek do tego sukcesu...

Drugie miejsce zdobyła Mirka Gajda z Łodzi, za perfekcyjne i pomysłowe kostiumy dziewiarskie, obecnie właścicielka firmy DVORUS cieszącej się zainteresowaniem także poza granicami kraju.

Tak niebanalnie, przed dwudziestoma laty, zaczęła się historia Targów Amberif, które od początku miały sprecyzowaną odrębność, wynikającą z nadbałtyckiego usytuowania, amberowych skarbów i twórców biżuterii bursztynowej…

Pod koniec lat 90 tych Gdańsk zrezygnował z konfekcji i postawił na targi Bursztynu i Sztuki Jubilerskiej Amberif. Był to tak zwany strzał w dziesiątkę. Targi Bursztynu zaczęły się szybko rozwijać i wzbudzać zainteresowanie świata, zwłaszcza krajów europejskich...

Na pierwszych targach zaprezentowało się około 50 wystawców. Mimo, że od początku bursztynowe precjoza sprzedawały się dobrze, to jednak wzornictwo było bardzo ubogie i mało urozmaicone. Ale już wówczas istotne dla propagowania mody i biżuterii, były imprezy towarzyszące, jak pokazy mody, wystawy fotograficzne czy spotkania dyskusyjne...

Tymczasem Międzynarodowe Targi Bursztynu, Biżuterii i Kamieni Jubilerskich z roku na rok odnoszą coraz większy sukces, stając się najważniejszą na świecie, wystawą bursztynu i największą imprezą jubilerską w Europie Środkowo-Wschodniej, DYKTATOREM MODY BIŻUTERYJNEJ. W biżuterii są one bardziej czytelne niż w konfekcji i łatwiej je, mimo wszystko, usystematyzować. W tym, roku w targach, wzięło udział ponad 480 firm z ponad 14 krajów.

Ile te targi zmieniły w modzie jubilerskiej, a tym samym w naszej świadomości, ile dostarczyły nam radości, odczuć piękna, możliwości zestawień, zmian aranżacyjnych, ile kanonów wywróciły do góry nogami, można by napisać niejedną książkę. Tu w modzie biżuteryjnej, odbija się cały, otaczający nas świat.

Dawniej bursztyn łączono głównie ze srebrem, teraz istnieje dowolność, można tworzyć kompozycje ze złotem, srebrem, platyną, skórą, plastykiem, sznurkiem tkaniną, muszlami itp… Można też zestawiać różne kolory i tworzyć ciekawe kontrasty z nieprzebraną ilością kamieni: z perłami, brylantami, diamentami, szmaragdami, rubinami, malachitami, ametystami, agatami, koralami, kryształami, cyrkoniami czy górskimi lub polnymi kamieniami itp.

Targi inspirują, stanowią kopalnie pomysłów. Od wielu lat swoimi ekstrawaganckimi pomysłami, uwagę przyciągają, młodzi projektanci ze szkół artystycznych, choć i oni miłośników klasyki, zdobywają dzięki formom starym, wręcz antycznym. Fantazja, pobudza fantazję, pomaga zerwać z codziennością i szarością. Przebić się wśród tej wielości, wzbudzić zachwyt innością modeli, to już jest sukces.

Jedni stawiają na pojedyncze formy, pierścionki, kolie czy bransolety inni kuszą kompletami. Blask szlachetnych, jak i naturalnych kamieni, proponowanych w oryginalnych oprawach, przypomina czasem o ich niezwykłym działaniu i astrologicznej mocy. Choć w tej dziedzinie, bursztyn ze swoimi leczniczymi i czarodziejskimi możliwościami, jest nie do przebicia. To z niego robi się nalewki poprawiające krążenie, regulujące pracę gruczołu tarczycy czy maść na reumatyzm i wiele innych dolegliwości. Niezależnie od swego koloru białego, czarnego, żółtego czy odcieni koniaku ma on bardzo silną energię i dodaje sił osobie, która go nosi. Nic dziwnego, że nowicjusze zwiedzają targowe alejki jak zaczarowani, bywalcy, jak lekarze, starają się być odporni, choć z rzadka i oni ulegają pokusie...

Każde nasze pragnienie, w tych targowych halach, jest do spełnienia niemal od ręki… Ewa Rachoń charyzmatyczna dyrektor tego czarodziejskiego SEZAMU, z pomocą przysłowiowych Czterdziestu Rozbójników, stworzyła targi uniwersalne, jak mówi „Z jednej strony goszcząc artystów z głowami w chmurach, którzy tworzą cuda z bursztynu, srebra i złota, z drugiej tych, którzy produkują niezbędny sprzęt, do obróbki cennych metali.”

Podczas targów, przyznawane są prestiżowe nagrody, jak konkurs dla wystawców, za najlepszy wzór prezentowany na targach, nagrody dla osób, które promują, badają i kolekcjonują bursztyn oraz nagroda publiczności, dla najbardziej podobającego się wyrobu. Wręczane są one podczas Gali Amber Look Trends & Styles, która stanowi jedno z ciekawszych, wyczekiwanych i tradycyjnych już wydarzeń targowych.

Reżyser Gali, znany projektant Michał Starost, dzięki zręcznej i niebanalnej stylizacji podpowiada widzom, jaki rodzaj biżuterii podkreśla piękno, naszych kreacji...

Wśród kilkunastu artystów, biorących udział w tegorocznej Gali, moje serce skradły trzy pokazy, które pozwoliły mi na nowo zdefiniować, pojęcie elegancji, piękna i zabawy z modą...

Kolekcja Joanny Weyny & Jolanty i Andrzeja Kupniewskich, ze zwodniczą prostotą ubiorów, stylową, bez zbędnych upiększeń biżuterią, świadczącą o niezwykłej wyobraźni autorów, asymetrycznymi kapeluszami Beaty Miłogrodzkiej i awangardowymi butami Pollacka.

Kolekcja Beaty Jarmołowskiej & Danuty Kruczkowskiej-Burczik z unikalnymi, haftowanymi tkaninami z nitek lnu, jedwabiu i skóry układanymi ręcznie, zdobiona okazałą formą bursztynowych precjozów.

Kolekcja o nazwie „Smaczna” Joli Słomy & Mirka Trymbulaka & Danki Czapnik, potwierdzająca nieprzemijający entuzjazm i niezwykłą wyobraźnię twórców, którzy od ponad dwudziestu lat prezentują, własny styl wynikający z kreatywnej zabawy z modą i potrafią stworzyć, z wielu rozmaitych elementów, spójną zabawną całość.

Bursztyn, kamień znany od zarania dziejów, mimo swej uniwersalności, stale jeszcze jest zbyt mało doceniany w Polsce i Europie.

Mariusz Gliwiński, znany artysta bursztynowej biżuterii, działacz i założyciel Stowarzyszenia Bursztynników, podczas tegorocznej edycji Amberifu, świeżo po powrocie z Chin, powiedział mi, że to „polskie złoto”, podbija, częściej, serca kobiet Dalekiego Wschodu niż Europejek. Obecnie Chińczycy oddali mu swe zainteresowania i serce.

Dlatego, do Gdańska, przyjeżdża coraz więcej artystów, handlowców i dziennikarzy z tego kraju, ciekawych piękna bursztynowej biżuterii i nowych możliwości biznesowych.

Ludzie wschodu mają od wieków zakorzenioną miłość do tego tchnącego magiczną siłą kamienia. Przecież już, ponad pięćset lat temu Sulejman Wspaniały, władca Osmański, do swej ukochanej żony Hurrem mówił Mój ty Ambrze, Mój ty Bursztynie, Mój Ty Jantarze...

Wierzę, że kluczem do sukcesu tego ponadczasowego i wyjątkowego kamienia jest to by zrobić z bursztynu bohatera znaczącej tendencji w modzie, który otworzy nowe rynki zbytu.

Jagoda Komorowska

Galeria

Notka biograficzna:

Jagoda Komorowska – dziennikarka i krytyk modowy, redaktor naczelna magazynów mody „Moda”, „Top Moda”, jurorka i promotorka konkursów modowych, przewodnicząca Złotej Loży Polskiej Akademii Mody.